Wychodząc z cienia

"Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach" Zbigniew Herbert


Kobieta spełniona

  • 17 maja 2012 1:40 pm

Ostatnio cierpię na chroniczny brak czasu. Doba jest stanowczo za krótka. Wraz z wiosną doszły nowe obowiązki. Komputer zwykle nie jest wpisany w napięty grafik. Bardzo rzadko tu bywam, niestety. Ostatnie tygodnie upłynęły mi na ciężkich pracach przy zakładaniu mojego ogrodu. Mój chory kręgosłup bardzo to odczuł i zastrajkował. Pierwszy w życiu ogród warzywny, pierwszy skalniak i rabatki kwiatowe. Nie spodziewałam się, że te prace będą dawały tyle radości. Dziś akurat pogoda się nade mną zlitowała i popsuła się tak konkretnie, że jakiekolwiek prace na powietrzu są niemożliwe. Chwała Matce Naturze za dzień wolnego, dzięki czemu mogę nadrobić inne zaległości. Czytaj dalej...

Wyjście z chaosu

  • 11 kwietnia 2012 7:00 pm

Świadomość chaosu, który jest w nas, to pierwszy krok do wyjścia z niego. Kiedy czułam, że wpadam do wartkiej rzeki, porywa mnie nurt i zaczynam tonąć, co wtedy robiłam? Próbowałam odzyskać kontrolę. Walczyłam, machałam rekami, nogami. Skutek był przeciwny do zamierzeń. Chaos postępował. Nieświadoma niczego próbowałam bardziej, więcej, mocniej i coraz bardziej zapadałam w ten chaos. Wpływało to także na stosunki z innymi ludźmi, szczególnie z tymi najbliższymi. Chaos bowiem gnieździ się nie tylko w nas, ale wychodzi na zewnątrz. Czują go wszyscy wokół nas.
Czytaj dalej...

Poza schematami

  • 31 marca 2012 2:52 pm

Na to spotkanie czasami czekam z ogromną niecierpliwością. Czas spędzony z kimś bardzo ważnym, kiedy zamykam oczy i wsłuchuję się w miarowość oddechu. Kiedy milczenie zawiera więcej niż słowo. Siła, której nie da nikt inny. Siła, którą odnajduję sama, w sobie. Odpowiedzi ukryte gdzieś na dnie oraz wiedza zdobywana poprzez doświadczenie. Mój własny sposób rozumienia świata. Bardzo potrzebuję takich chwil, kiedy mogę się wyłączyć i zajrzeć w siebie. To tak, jakbym miała jakiś magiczny przycisk, który mnie wyłącza i przenosi z płycizn na głębię. W sferę, o której tak wielu ludzi zapomina, nie zdając sobie sprawy z bogactwa, jakie mogą tam zastać. Nie potrzebuję do tego konkretnych miejsc, ani sytuacji. Potrafię wyłączyć się w tłumie, w zgiełku miasta, które mnie męczy. To jest moja codzienność, mój sposób na życie. Kiedy człowiek lepiej rozumie siebie, dużo łatwiej o empatię w stosunku do otaczającego świata. Zrozumienie drugiego człowieka powinniśmy zaczynać od siebie. Wszystko zaczyna się w nas.
Czytaj dalej...

O seksualności z nastolatką

  • 24 lutego 2012 4:14 pm

Wychowanie w środowisku wolnym od grzechu, piekła, kary i innych niemądrych pomysłów, to moim zdaniem najwiekszy dar, jaki możemy dzieciom podarować. To jednak nie wystarczy. Brak religii dzieciom trzeba jakoś zrekompensować, nie można ich zostawiać samym sobie. Obok nas żyją ludzie religijni, ludzie różnych wyznań. Dzieci muszą odnaleźć się jakoś w zróżnicowanym środowisku, nauczyć się w nim żyć i zrozumieć, że "inne" nie znaczy gorsze. Trzeba im pokazać inne perspektywy, inne wartości i zasady, podsuwając na przykład dobrą książkę. Staram się jak mogę, by wpajać dziewczynkom zamiłowanie do książek i zachęcać dzieci do czytania oraz zadawania pytań. Bardzo się cieszę, że moje dziewczynki czytają o wiele więcej niż ja w ich wieku. Książka nie jest dla mnie czymś, co mnie wyręczy, nie podchodzę do tego w ten sposób. To nieoceniona pomoc, która jest jedynie zaczątkiem. To mała gałązka, z której kiedyś wyrośnie piękne i duże drzewo. Czytaj dalej...

Zimowa refleksja

  • 7 lutego 2012 8:10 pm

Niektórzy pytają się mnie, czy nie żałuję teraz swojej decyzji o przeprowadzce. Teraz, kiedy woda w rurach czasem zamarza, kiedy mąż musi zabrać mi samochód, bo jego nie odpalił, zostając poniekąd odcięta od świata, bez możliwości dostania się do miasta. Bez rodziny, z dala od wszystkich swoich znajomych i przyjaciół.  Błędne myślenie. Tak naprawdę da się żyć, będąc jednocześnie szczęśliwym. Po raz pierwszy czuję, że jestem we właściwym miejscu.
Czytaj dalej...

Każdy, zawsze i ciągle?

  • 22 stycznia 2012 5:16 pm

Na często odwiedzanym przeze mnie blogu "Jak niewierząca z wierzącym", znalazłam link do ciekawego artykułu, wobec którego nie mogłam przejść obojętnie.  "JAK KOŚCIÓŁ SZERZY NIENAWIŚĆ DO ATEISTÓW" – Attonn. Czytaj dalej...